Bardzo, bardzo, bardzo kocham moje lekcje polskiego z panią Krystyną.

I have been taking classes with Pani Krystyno for 5 years, and for the last three years, we’ve done lessons on Zoom every Friday during the school year. Pani Krystyno is so patient with me as I read and speak in Polish, and especially as I attempt to understand declension. Words cannot express how much our sessions and the welcoming presence Pani Krystyno brings to each session mean to me. Not only is she an amazing teacher, but she is also a wonderful person, one who always encourages her students in and outside of the classroom. Taking classes with Pani Krystyno has pushed me to persevere in my Polish language learning every year, and encouraged me to learn as much about the Polish language and culture as I can.”

Tosin, June 18, 2026.

ciąg dalszy naszych wakacji w Polsce…

….nie mogłabym nie wspomnieć o pięknej podróży po części Pomorza Zachodnio-Pomorskiego. Była to wprawdzie jednodniowa wycieczka w ciepłym , letnim deszczu ( który uwielbiam), ale jakże owocna. Po raz pierwszy zobaczyliśmy tereny położone na południowy zachód od Kołobrzegu. Nasi młodzi sąsiedzi…Kasia i Mariusz zaproponowali nam, że zabiorą nas w piękne miejsce do Kańska koło Złocieńca, gdzie znajduje się Ośrodek Rehabilitacyjny. Są to budynki otoczone z jednej strony jeziorem a z drugiej …gęstymi lasami. To właśnie tam, stojąc na baczność i minutą ciszy oddawaliśmy hołd naszym Powstańcom. Śpiewaliśmy Polski Hymn, bo było to 1 sierpnia.

A później to już była sama spontaniczność….

Pyszne lody i kawa w Złocieńcu, odwiedziny w Świerznicy u pani Iwonki i pana Mirka w bardzo unikalnym miejscu, czyli w ich pięknej posiadłości— w ponad stuletnim domku, z którego zrobiono skansen, z przebudowanej stodoły zrobiono śliczną salę, w której odbywają się różne imprezy…jak urodziny, wesela i inne uroczystości. Można też tam przenocować, a noce tam są magiczne. Dopiero wtedy widać całe piękno na niebie. Niezliczona ilość migających gwiazd, które rozświetlają drogę, pola i łąki. A powietrze??? Zwłaszcza po deszczu czuliśmy zapach ziemi, traw, które parowały i unosiła się nad nimi lekka mgiełka, a dzięki słońcu, które pokazało się widzieliśmy wyjątkowe kolory ponad łąkami.  Sarenki, przeskakujące przez jezdnię z wielką gracją goniły swego lidera. Bociany, żórawie –niejednokrotnie w stadach były zajęte sobą. 

Drogi, którymi przemierzaliśmy, to wąziutkie, o dobrej nawierzchni i wśród tuneli starych drzew jechało się jakbyśmy byli w jakiejś bajce. Coś pięknego!!!! Kasia i Mariusz z sekundy na sekundę decydowali, gdzie dalej jedziemy. Bez żadnego planu, nie informując nikogo po drodze…po prostu jechaliśmy przed siebie. Podziwialiśmy piękno tych terenów. Małe pagórki, lasy, które otaczały nas wciąż i wciąż.

Odwiedziliśmy cmentarz, w Rąbinie, na którym leżą Kasi dziadkowie i jej mama, oraz piękny park, a obok Kasi szkoła i maleńki kościółek pełen dobrych wspomnień z dzieciństwa.

Wstąpiliśmy do rodzinnej wsi Kasi—Batyń, jej domku rodzinnego, dookoła którego rosną owocowe drzewa, krzewy i garaż drewniany. Wszystko takie magiczne w tym domu. Przepiękne, stare piece kaflowe, drzwi, które pamiętają bardzo odległe czasy, piec równie stary w kuchni, który grzeje i na którym się gotuje potrawy.

A na końcu, już po dwudziestej drugiej wpadliśmy bez zapowiedzi do Kasi cioci, pani Joli, która mieszka….na wsi, gdzie jest…. pięć domów, łącznie z domem cioci. Sama droga do tej wsi była fascynująca. Żadnego światła, tylko gwiazdy, a droga z wąskiej stawała się węższa i węższa i węższa aż zmieniła się w szutrową. Pięć minut przed, Kasia zadzwoniła do cioci, która kładła się do snu, ale gdy dowiedziała się, że zbliżamy się do jej domu, usłyszeliśmy w słuchawce radość i ciepłe zaproszenie. Oczywiście była pyszna kolacja, smalec domowej roboty, szynka z indyka, ogórki małosolne, pomidory, słodycze i inne pyszności.

Czas było wracać w tę noc wśród gwiazd, ale też we mgle. Mariusz—doskonały kierowca jechał bardzo wolno także szczęśliwie dojechaliśmy do naszego miasta, a było to już po północy.

Podziękowania/speech

Dziękuję za zaszczyt zostania Uczniem Roku 2025-2026 w naszej  czwartkowej, wieczorowej szkole języka polskiego.

Ta nagroda to bez wątpienia wspólne osiągnięcie i ważne jest, aby podziękować również moim kolegom z klasy, ponieważ  skorzystałem bardzo z ich wsparcia i pomocy.

Byłaby to również okazja, aby podziękować całej klasie i nauczycielce za wytrwałość i cierpliwość w odpowiadaniu na liczne ” małe pytania”, za które biorę pełną odpowiedzialność , a także za nadmierne używanie słowa „odśnieżanie ” w ciągu  minionej zimy.

Dziękuję Pani Krystyno za tak pozytywne przewodnictwo w tym wyjątkowym doświadczeniu nauki języka polskiego podczas naszych czwartkowych wieczornych zajęć na platformie ZOOM

Thank you for the honour of being chosen as our 2025-2026 Student of the Year from our Thursday evening school.

This award is definitely a shared achievement and it is important to also thank my fellow classmates as I have benefited very much from their encouragement and assistance.

It would also be an opportunity now to acknowledge our class and our teacher for enduring the many small questions which I have been responsible for, as well as for the excessive amount

of reporting “odsniejania” or snow removal over this past winter.

 Thank you Pani Krystyno for being such a positive leader in this unique experience of learning Polish via our Thursday evening ZOOM classes.

Uczeń Roku 2026 – Ronald Wels

Dzień dobry Państwu, witam też naszą młodzież .

Klasa czwartkowa Szkoły Średniej Języka Polskiego i Kultury Polskiej im. Cypriana Kamila Norwida w Oshawie,jest moim zdaniem bardzo unikalna
i nadal istnieje, mimo różnych zmian. Częste zmiany lokali, w których mogliśmy się spotykać nie przeszkodziły naszym uczniom przybywać
na wieczorne lekcje, nawet z odległych miejscowości jak Aurora, Scarborough, Ajax , Peterborough. Podczas śnieżnych i deszczowych czwartków
uczniowie pojawiali się w szkole, bo nasza niestrudzona i wspaniała nauczycielka Pani Krystyna Świrska zawsze na nas czekała.
Ostatecznie w 2020 roku pewne, światowe wydarzenie, którego nazwy nie wolno nam było wymawiać głośno, zmusiło nas na wirtualne
zajęcia na ZOOM. Jednak nie ma nic złego, co by na dobre nie wyszło. Nowi i powracający studenci mogli z łatwością uczestniczyć w lekcjach.
Klasa nasza istnieje , bo nasza nauczycielka Pani Krystyna jest pełna energii, uśmiechu. Ma niewyczerpaną cierpliwość, wielkie poczucie humoru
i traktuje każdego z szacunkiem i zawsze jest gotowa próbować nowych rzeczy, aby pomóc i przybliżyć nam polski język, kulturę, sztukę , literaturę,
tradycje, historię, aktualne wydarzenia, polską kuchnię , politykę i wszystko co jest związane z Polską.
Pani Krystyna stworzyła grupę, w której osoby wspierają się wzajemnie, udzielają rad i to nie tylko dotyczących nauki języka polskiego.
Zawsze pokazują wzajemną życzliwość, świętują dni urodzin, imienin, dzielą się wydarzeniami w pracy i w życiu rodzinnym, organizują
spotkania pozaszkolne. W centrum tego wszystkiego jest niestrudzona, niezastąpiona , pełna serca i miłości i zawsze uśmiechnięta Pani Krystyna,
która przyciąga do siebie ludzi, którzy chcą poznać swoje lub swoich partnerów- polskie korzenie. Osoby, które nie mają związków z Polską
uczestniczą w spotkaniach bo są zainteresowane krajem, językiem, kulturą i ludźmi polskiego pochodzenia.
Tak, Pani Krystyna to serce tej szkoły, ambasador wszystkiego co polskie, popierająca polskie organizacje i ich inicjatywy, prawdziwa
Patriotka.
Z całego serca dziękujemy za wszystko i życzymy sił i wytrwałości. Jesteśmy pełni szacunku dla Pani, bo takich nauczycieli jak Pani Krystyna
trzeba kochać i honorować.