Akademia 3 Maja i na pizzy z uczniami

Pani Teresa’s letter, student of Polish class

I carry some Polish and Lithuanian blood in my veins, though you would not know it from my name. I do not bear a Polish surname, and I speak the language only imperfectly. My ancestors walked many roads across Europe and America. Yet with every passing year I find myself more deeply bound to Poland, not only by heritage, but by conscience.

Part of that connection lives quietly in my blood, inherited from those who once lived in the lands of the old Polish–Lithuanian Commonwealth, but the greater bond has grown from something else: from history, from memory, and from a sense of responsibility to truth.

I love Poland because she has known unspeakable suffering and yet has never surrendered her soul. I love her because her soil holds the bones of poets and partisans, mothers and martyrs, men and women who died not for power, but for dignity, for truth, and for home.

I defend Poland because so few do. History has not always been kind to her, and memory has not always been fair. Her sacrifices are too often forgotten, her courage misrepresented, and her people blamed for crimes not their own while their own wounds are ignored.

I honor the Polish people because they remind the world what resilience looks like. They rebuilt cities from ashes, whispered prayers in prisons, taught children beneath the shadow of tyranny, and refused to let the flame of their culture be extinguished no matter how many tried.

I give my time freely to this cause not for thanks or praise, but because some stories must be told and some truths must be defended, especially when it is no longer fashionable to do so.

Poland stood when others fell. She remained upright when the world turned its back. She bled for freedom not only for herself, but for Europe, for civilization, and for the belief that the human spirit cannot be broken.

And perhaps that is why the story calls to me.

Part of it lives in my blood and the rest lives in my conscience.

Miss Polonia Oshawa 2026 i majowe uroczystości

W tym roku nową Miss Polonia została Gabrysia Shaw, która pokochała wszystko co POLSKIE.
Ponad trzy lata temu, podczas “Fiesta Week” przybyła ona ze swoją mamą, dziadkiem, siostrą i
koleżanką. Podziwiając tańczący zespół TATRY, powiedziała, że musi należeć do niego…no i tak też się stało. Już od września zapisała się do zespołu TATRY, do Harcerstwa, no i do SZKOŁY ŚREDNIEJ JĘZYKA I KULTURY POLSKIEJ IM. C. K. NORWIDA. Od samego początku wyróżniała się we wszystkim. Zachowanie w stosunku do nauczycielki, do kolegów, koleżanek i do innych było takie jakie być powinno. Jej ogromna chęć opanowania języka polskiego w czytaniu, pisaniu, mówieniu była tak oczywista, że w zasadzie wszyscy w klasie włączali się, aby jej pomóc. Zawsze chętna do pracy, uśmiechnięta, dobrze ułożona pozyskiwała mnóstwo przyjaciół. I tak jest do dziś.
Bal Miss Polonia był świetnym spotkaniem dojrzałej Polonii z Polonią młodszą.

Zaczął się miesiąc maj, najpiękniejszy w roku. Wszystko budzi się do nowego życia i jesteśmy tego świadkami. Cała przyroda dookoła nas, zmienia swe barwy i świat staje się kolorowy, jakby lepszy.
Początki maja to dla Polski ważne daty, rocznice, wspomnienia.
1 Maja –Międzynarodowy Dzień Pracy, kiedyś przymusowe pochody, dziś spotkania z przyjaciółmi na łonie przyrody.
2 Maja — święto Flagi, oraz Dzień Polonii i Polaków za granicami Polski
3 Maja — święto państwowe, ustanowione dla upamiętnienia uchwalenia w 1791roku KONSTYTUCJI 3 MAJA– pierwszej w Europie, a drugiej na świecie po amerykańskiej.
3 Maja — Kościół katolicki w Polsce obchodzi UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIETSZEJ MARYI PANNY KRÓLOWEJ POLSKI. JEST TO ŚWIĘTO GŁÓWNEJ PATRONKI POLSKI.

W związku z tym w Oshawie odbywały się główne uroczystości.

2 Maja, przy CITY HALL—RATUSZU, BYŁO TAK ZWANE PODNIESIENIE POLSKIEJ FLAGI NA MASZT.
Byli gospodarze, przedstawiciele miasta Oshawy, polskiego konsulatu, organizacje Polonijne, harcerze, przedstawiciele zespołu TATRY, uczniowie szkół, nauczyciele, oraz liczni goście z zewnątrz.
Polska Flaga wisieć będzie cały maj, zaznaczając jak ważną częścią Oshawy jest społeczność Polska.

W sobotę mieliśmy AKADEMIĘ Z OKAZJI 3 MAJA, którą przygotowała SZKOŁA SOBOTNIA PRZY WSPÓŁUDZIALE SZKOŁY ŚREDNIEJ.
Milo jest patrzeć na dzieci i młodzież zaangażowanych w takie lub podobne uroczystości.

Ale smutne jest to, że po 36 latach, od momentu, w którym zaczęłam uczyć języka polskiego, który był zarejestrowany przez Wydział Oświaty, dając tym samym dodatkowe kredyty na dalsze studia, został on przerwany. Niska frekwencja była powodem tej decyzji.
Ponieważ prowadzę kilka kursów na zoom, od czasów pandemii, postanowiłam, że dla chętnych, bez kredytów nadal będzie możliwość kontynuować nauki języka polskiego.
Rodzice, młodzież i ja sama próbowaliśmy negocjować z wydziałem oświaty…na próżno. Mimo, że proponowałam naukę za darmo, aby tylko młodzież dokończyła swoją naukę zyskując potrzebne kredyty… niestety…. nie udało się.
Ale Szkoła Średnia nadal istnieje, żyje swoim życiem. Trzy razy w tygodniu mam zajęcia z trzema grupami i jak na razie wszyscy mamy się dobrze. Spotykamy się wirtualnie, chociaż w małych kwadracikach, ale na większym białym ekranie pokazują się polskie litery.
Teraz planujemy uroczyste zakończenie roku szkolnego. Mam nadzieję, że wszystko się uda. Ale relacja z niej będzie później.
Zdjęcia z tych wszystkich uroczystości poniżej.