Category Archives: Oshawa Polish Classes

Moje przemowienie w Konsulacie w dniu 24 wrzesnia 2015 roku

IMG_2492

Good evening everyone – Consul General, friends, colleagues, students, and family. It is my tremendous delight that you are here with me. I am slowly starting to comprehend that the president of Poland, Bronislaw Komorowski, has endowed me with this great honour. I first learned about it around Christmas last year, and thus had time to process the information. It is difficult to believe that I received this Medal, that someone noticed just an ordinary teacher in an ordinary suburb in Ontario. I used to volunteer years ago, and was happy that I could tutor students interested in my native, Polish, language. I am thrilled to see so many of you today and proud to have my 4 grandchildren here, hoping they will know the recognition that her babcia received and will propagate the culture and traditions the award represents. What great joy that we live in Canada, a country that allows us to celebrate our individual cultures, independence, and our roots. We are richer when we speak more than one language. Our outlook on the world is wider, braver. My children no doubt remember how, many years ago, we discussed whether it is necessary to exlusively speak Polish at home. How I insisted that we speak Polish. Today we know it was worth it. I continue to impart on my English-language friends, and my students, that speaking Polish is a beautiful thing, a door that leads to another culture and tradition. I am very lucky that, in teaching a Polish language, I have the possibility of meeting many people who have minimal knowledge of Poland and its language. In my class, I have had students from Ghana, Afghanistan, Great Britain, and Canada. I am enriched by these experiences and, while teaching, I learn. I thank the Consul for awarding me this Medal. I thank all of you for coming. I share this medal with my husband, who has always been with me, in good times and in bad. Thank you!

 

Dobry wieczor Panstwu, witam bardzo serdecznnie wszystkich, Pana Konsula,przyjaciol, znajomych, studentow i rodzine. Jest  mi niezmiernie milo, ze moge byc tutaj z Wami. Powoli docierala do mnie wiadomosc o tym, ze Pan prezydent Polski, Bronislaw Komorowski przyznal mi tak wysokie odznaczenie, a po raz pierwszy dowiedzialam sie o tym tuz przed Bozym Narodzeniem ubieglego roku. Mialam sporo czasu na przemyslenie i oswajanie sie z tym. Trudno mi uwierzyc, ze zostalam wyrozniona, ze gdzies mnie dostrzezono, mnie.. taka zwykla, normalna nauczycielke. Nigdy nie myslalam,  o jakichkolwiek nagrodach za moja prace. Zdarzylo sie nawet wiele lat temu, ze uczylam za darmo przez ponad rok  i tez bylam szczesliwa, ze mam kontakt z uczniami i moge mowic do nich swym ojczystym jezykiem, czyli po polsku. Jestem szczesliwa dzisiaj widzac moich najblizszych tu ze mna, ale chyba najbardziej dumna, ze siedza przede ,mna moje wnuki, cala czworka i wierze, ze kiedys dotrze do nich  …za co ich babcia otrzymala tak wysokie odznaczenie, ze beda wiedzieli, iz dbanie o swe korzenie, czyli mowe, kulture, wiare… to podstawa bytu. Jakiez to wielkie szczescie, ze mieszkamy w Kanadzie, ktora wciaz udostepnia nam mozliwosci pokazywania swej kultury i popiera nasza tozsamosc, pomaga dbac o to, abysmy mogli pokazywac wszem i wobec swoja narodowosc, pochodzenie. Przeciez mowic dwoma, trzema jezykami, stajemy sie bogatsi, lepsi, nasz poglad na swiat jest szerszy, smielszy…Na pewno moje dzieci pamietaja jak przed laty byly nieraz dyskusje, czy naprawde jest to konieczne, abysmy w naszym domu, do siebie zwlaszcza ,mowili tylko i wylacznie po polsku. Na pewno pamietaja…” mow po polsku, prosze mow po polsku”. Dzisiaj… wiem ja , wie moj maz Marek, wiedza nasze dzieci, ze sie zwyczajnie oplacalo. Chyba odrobilam swe zadanie jako mama, nauczycielka, ale nie siadlam na  laurach. Nadal staram sie przekazywac moim kanadyjskim przyjaciolom, a przede wszystkim uczniom, ze mowienie po polsku, zwlaszcza bez  wtracen nazw angielskich, jest pieknym wyzwaniem i pokazaniem… kim sie jest i skad? Jestem niesamowita szczeciara, iz prowadzac kurs jezyka polskiego, mam mozliwosc spotykania , a tym samym uczenia ludzi, ktorzy niejednokrotnie nie mieli, lub nie maja zadnej wiezi z Polska. Byli w mojej klasie uczniowie z Ghany, z Afganistanu, z Wielkiej Brytanii, nie wspominajac oczywiscie o ludziach z Kanady. Czuje sie bardzo ubogacona tymi  doswiadczeniami i nadal uczac, sama sie ucze. Dziekuje Panu, Panie Konsulu, za przekazanie mi tego wspanialego Medalu, udekorowanie mnie nim, dziekuje wszystkim Panstu za przybycie, kazdemu z osobna. Dodam tylko, ze medal ten dziele z moim mezem, ktry zawsze byl ze mna na dobre i zle…dziekuje bardzo.

 

Krysiu jeszcze raz Gratuluje zasluzonego zauwazenia ciebie w tym naszym polskim tlumie, Milo bylo was wszystkich widziec w tak radosnym momencie dla Calej rodzinki. Dziekuje za zdjecia.

Teresa

 

Krysiu i Marku,

Bardzo serdecznie dziekujemy za zaproszenie do Konsulatu i mozliwosc uczestniczenia w Twoim Krysiu swiecie.
Byla to bardzo mila i wzruszajaca chwila dla nas, ze moglismy byc tam obecni.
O Twoim Krysiu zapale do pracy wiedzielismy duzo, o czym nieraz mielismy sie okazje przekonac, ale nie zdawalismy sobie sprawy z caloksztaltu Twoich dokonan w dziedzinie
szkolnictwa i nauki jezyka polskiego wsrod roznych grup etnicznych. Z tych wszystkich Twoich dokonan mozesz byc niezmiernie dumna, ale chyba najbardziej z faktu, ze masz wspaniala
i wspierajaca Cie rodzine, ktora moglismy poznac. Jest nam tym bardziej milo, ze znalezlismy sie w gronie osob zaproszonych na Twoja uroczystosc dekoracji krzyzem.
Mamy nadzieje, ze Twoje odznaczenie (i Marka tez… bo trudno sobie wyobrazic, ze nie bylo w Twoim sukcesie i jego udzialu) bedzie dla innych motywacja i wzorem do nasladowania.
Myslimy, ze dalej z Bozym blogoslawienstwem bedziesz kontynuowac swoja prace dla innych z Twoja niespozytkowana sila i energia.
Serdecznie gratulujemy i pozdrawiamy

Margot i Krzysztof

 

North Rustico, 27/09/2015

Krysienko Kochanie moje.
Wygladasz wspaniale a w otoczeniu Rodziny jeszcze lepiej.
Jeszcze raz serdecznie gratuluje takiego zaszczytu, na ktory tak ciezko zapracowalas.
Naprawde jest niewiele osob tak pracowitych oraz uparcie pozostajacych zkoncentrowanymi na osiagnieciu celu, ktory sobie wczesniej wytycza. Wazne jest rowniez abys wiedziala ze cala ziemia ptrzebuje takich humanistek, takich jaka jestes Ty. Mysle ze twoje tolerancyjne podejscie do ludzkich slabosci I nieobecnosc egocentryzmu w twoim postepowaniu uwalnia w Tobie a co za tym idzie w twoim otoczeniu to co najlepsze.
Jestem dumny ze moge byc twoim przyjacielem. Kazde zdjecie od Ciebie idzie natychmiast do rodzinnego zbioru. Prosze o wiecej.
Pozdrawiam serdecznie cala Twoja Rodzine z Wyspy Ksiecia Edwarda.

Krzysztof Opydo

 

Krystyna,

I am so proud of you my friend…..you are such a special person and I am so glad that you are being recognized for it!

The pictures are amazing….thank you Barb.

I was thinking about you as we were driving yesterday…..really wish I could have been there with you.

Let’s get together again soon.

Love Judi xo

 

Kochani –Krysiu Marku, DZIEKUJEMY JESZCZE RAZ.
Przezywamy I wspominamy Wasze sukcesy I prace dla innych.
Dzis, juz z pewna ulga po wzruszeniach, z pewnoscia radujecie sie bardzo razem z dziecmi!
I tak ma byc!! To nasze dzieci beda mialy tak doskonaly z Was przyklad…
Jestescie prawdziwie spelnieni!!

DZIEKUJEMY JESZCZE RAZ!! MODELOWO DO PRZODU.

DUZO SZCZESCIA W ZYCIU I CORAZ WIECEJ I WIECEJ, DZIS I W PRZYSZLOSCI,

ZYCZYMY BARDZO
Jassemy wszystkie = EPOA

 

Kochana Krysiu,

Dopiero wczoraj dowiedziałam się od Stephany Connolly, że zostałaś bardzo wyróżniona za swoją działalność w środowisku polonijnym.
Bardzo, bardzo serdecznie Ci gratulujemy (Jurek i ja)!!!!!
Wybrano naprawdę cudowną, dającą z siebie wszystko, osobę. Dzięki takim ludziom jak Ty istniejemy na tym kontytencie jako Polacy. Wielkie Ci za to dzięki!

H.W.

… nasza nieoficjalna graduacja…..2014/2015 roku

…witam ponownie wszystkich. Srajk sie zakonczyl po pieciu, lub szesciu tygodniach. Dzienne szkoly wrocily do swych zajec. Natomiast nasz kurs juz nie. Mielismy do zakonczenia tylko piec sesji, ale niestety, nie mielismy tej mozliwosci powrotu. Wystawilam stopnie na podstawie pierwszego semestru i pozniejszych zajec, testow, czy dyktand. Bardzo chcielismy powtarzac nasz material, ale nie wolno nam bylo organizowac zadnych spotkan . Musielismy poczekac az zakonczy sie oficjalnie strajk i przy ogromnej zyczliwosci jednej z naszych pan ( Leonowicz) zostalismy zaproszeni do klubu, w ktorym to odbylo sie takie nieoficjalne zakonczenie roku szkolnego– klasy czwartkowej. Oczywiscie nie obylo sie bez przekasek, wystapienia uczniow z wierszem Jana Brzechwy “LEN”, podziekowan, kwiatow i jak zawsze kazdy z uczniow otrzymal maly upominek. Od lat staram sie, aby wszyscy byli nagrodzeni, bez wyjatku. Kazdy sie stara i to najwazniejsze! Od wczoraj mamy lato, nie tylko kalendarzowe, od dlugiego czasu mamy sliczne, sloneczne i bardzo cieple dni. Dzisiaj w Oshawie ( 22 czerwca) rozpoczyna sie tak zwana…”Fiesta Week”, czyli przez tydzien w wielu pawilonach, rozne grupy etniczne, pokazuja swoje “dobra”, w postaci pysznego jedzenia, wystepow tanecznych. Kazda grupa ma sie czym pochwalic. Mozna tak codziennie od poniedzialku az do piatku wlacznie, odwiedzac rozne grupy..( grecka, niemiecka, ukrainska, portugalska, polska i inne) i cieszyc sie z tego, ze mieszkamy w tak pieknym kraju jakim jest Kanada, gdzie wszyscy czujemy sie swobodnie, dobrze, bezpiecznie i szczesliwie! Widac to szczegolnie podczas takiego tygodnia jakim jest “Fiesta Week”. Juz od dluzszego czasu spotykam sie z moimi uczniami w polskich pawiloniach: KRAKOW, lub POZNAN. Podziwiamy przepiekne wystepy zespolu TATRY i zajadamy sie pysznosciami tamtejszej kuchni. Poniewaz wakacje tuz, tuz, kazdy gdzies bedzie spedzal wolny czas…wypoczywajc, aby w przyszlym roku szkolnym z nowymi silami rozpoczac kolejny rok nauki. Chce bardzo podziekowac wszystkim moim uczniom, rodzicom, przyjaciolom, znajomym, ktorzy przyczynili sie do tego, ze nasz kurs rokrocznie “kwitnie” i atmosfera w klasie jest zawsze bardzo ciepla i serdeczna. Szczegolnie dziekuje panu Ryszardowi za jego cudne dzieci… Charolette i Travel, ktore co czwartek przychodzily do naszej klasy i w bardzo szybki sposob opanowaly podstaway jezyka polskiego. Uczesniczyly zywo w lekcji i doskonale radzily sobie z czytaniem prostych zdan. Gratulujemy!!! Dziekuje panu Steven Crowhurst za naszego “bloga”! Dziekuje, dziekuje i ..mam nadzieje.. do spotkania we wrzesniu…Krystyna Swirska.

 

…minal rok……a jest teraz kwiecien i zaczal sie maj…–2015 r.

….rzeczywiscie bardzo dawno nie pisalam. Chyba ponad rok temu podzielilam sie przykra informacja o mej chorobie Nie che jednak do tego wracac, ale nie moge nie wspomniec, ze wszystko dobrze sie skonczylo. Pokonalam ja…oczywiscie tylko i wylacznie dzieki dobrym ludziom, ktorych mialam wokol siebie i nadal ich mam. Po kolejnym roku szkolnym naszej czwartkowej klasy wyjechalam do Kolobrzegu, mialam kilka spraw do zalatwienia, miedzy innymi odebrac polski paszport. Odebralam go z Urzedu w Koszalinie, a cena za paszport, ktory jest wazny 10 lat byla bardzo niska( jestem juz po “czterdziestce”..) Po wakacjach wrocilam do swego normalnego rytmu. Na pewno sporo ludzi bylo zdziwionych, ze chce mi sie nadal pracowac ( czuje sie czasami zmeczona, ale kto dzis nie jest???). Praca –to moje zycie. Nie tylko” srtikto”…. praca. Te codzienne spotkania z uczniami, z kolezankami, a czwartki to jak wspaniala legumina , ktora szczegolnie smakuje, umacnia mnie i dodaje mnostwo dobrej energii. A w tym roku dopadla nas sroga i dluga zima. Wszyscy mielismy dosc szarosci, braku slonca, chlodu, wiatrow…. takze jesli tylko pokaze sie na niebie sloneczko, chce sie zyc, radowac, nabieramy checi do zycia, a optymizm nas rozsadza. Kurs klasy czwartkowej dobiega konca, mamy jeszcze kilka sesji, egzamin i ponownie… wakacje. Podobnie jak w porzednich latach w klasie jest ponad 23 uczniow. Coraz wiecej mamy doroslych, ktorzy odnajdujac swe polskie korzenie z checia zapisuja sie na nasz kurs i chca sie dowiedziec o kraju swych dziadkow, ojcow…. Jak zawsze, panuje cudowna atmosfera w klasie, siedzimy wszyscy obok siebie w kolku i kazdy widzi kazdego. Staramy sie aby ci “strarsi stazem” pomagali tym “mlodszym”. I pomimo, ze mamy rowniez mlodziez licealna, to jedank wszyscy razem pracuja, bez wzgledu na wiek, czy poziom znajomosci jezyka polskiego. Dopisuje po kilku tygodniach i….. nie jest dobrze. Nauczyciele z mojego wydzialu oswiaty ( Public) strajkuja juz drugi tydzien, a w zwiazku z tym nasz kurs jest przerwany.” Zawieszeni” tak… czekamy i nikt nic nie wie. Zal, gdyz pozostalo kilka zajec do konca, no ale trudno przewidziec co moze sie stac. Zapowiadano strajk, do konca bylismy pozytywnie nastawieni, ze dojdzie do porozumienia. Bede informowac o dalszym przebiegu wydarzen, a tymczasem kazdy z uczniow powtarza material na egzamin i uczy sie wiersza Jana Brzechwy–“LEN”… do spotkania…. Krystyna Swirska–nauczycielka kursu czwartkowego.

…moje podziekowania za kolejny rok…..

Rok szkolny 2013-2014 w Szkole Sredniej Jezyka I Kultury Polskiej im. C.K. Norwida w Oshawie, w klasie Czwartkowej, zakonczyl sie 15 maja biezacego roku. Kolejny juz raz obchodzilismy graduacje naszej klasy w szkolnej sali gimnastycznej, w ktorej czujemy sie bardzo dobrze.. Frekwencja dopisala, przybyli uczniowie z rodzinami, zaproszonymi goscmi i jak co roku podczas uroczystosci…. docenieni, wyroznieni i nagrodzeni zostali wszyscy uczniowie, a dwoje z nich otrzymalo specjalne dyplomy i medale ze Zwiazku Nauczycielstwa Polskigo w Kanadzie— jako Uczniowie Roku. Byli to: pan Glenn IMG_2463Godfrey i Ula Nabzdyk. Oczywiscie pod koniec spotkania cala klasa wystapila przed publicznoscia, deklamujac wiersz Jana Brzechwy ” SOJKA”. Przy rytmach polskiej muzyki, ciekawych rozmowach, robieniu wspolnych zdjec….juz na zupelnym luzie, delektowalismy sie pysznosciami, ktore zostaly przyrzadzone przez uczniow i rodzicow. Oczywista sprawa jest, ze bez uczniow nie byloby kursu, bez ich zaangazowania, oddania swych serc, czasu i milosci … kurs ten na pewno by nie istnial. Dziekuje wszystkim, calej mojej cudownej, kochanej grupie, poczawszy od szesnastolatka do osiemdziesieciolatka. Dziekuje drogiej pani Ani Gadek, ktora w uroczy sposob byla moja, nasza… podpora, spisala sie na medal, jako nauczycielka, jako przyjaciolka, jako artysta i bardzo profesjonalnie podeszla do swojej pracy. Dziekuje pani Eli Stykes, pani Malgosi Wels, Ulence Nabzdyk i wielu, wielu innym, za pomoc w klasie. Dziekuje pani Gosi Lichaczewskiej za projekt swiadectw, za szkolny biuletyn. Dziekuje bardzo pani Basi Crowhurst i jej mezowi- panu Stevenowi za piekne propagowanie naszego kursu. ” Reklama” o naszym kursie, o nauce jezyka polskiego, zalozona przez panstwa Crowhurst, jako specjalna strona internetowa, dziala i jest ogromna pomoca dla poszukujacych, chcacych sie uczyc obcego jezyka, w tym przypadku…jezyka polskiego. Ogromnie dziekuje wszystkim rodzicom, panstwu Tomaszewskim, pani Kasi Krajicek, pani Renacie Leonowicz za poswiecony czas, za zrozumienie. Miniony rok szkolny byl dla mnie szczegolnie wyjatkowy. Jak wiadomo z porzedniego listu, zachorowalam i bez pomocy moich ukochanych uczniow nie dalabym rady. Dziekuje i raz jeszcze dziekuje za wsparcie, za pomoc, za kwiaty, prezenty, za to……ze byliscie ze mna w tym trudnym czasie. Mam nadzieje, ze spotkamy sie juz niebawem, czyli pod koniec wrzesnia tego roku. Zapraszam!!! Do zobaczenia w naszej klasie. Pelna optymizmu….Krystyna Swirska.