….już po świętach. Dzisiaj rozebraliśmy choinkę, ale jeszcze słuchamy polskich kolęd.Podczas mego kredytowego kursu, który odbył się ponownie wirtualnie w sobotę, cały czas cichutko słychać było polskie kolędy, śpiewane przez różne zespoły. Pytałam uczniów, czy słyszą je, niektórzy odpowiadali, że tak. Śpiewy te były bardzo delikatne i jako “podkład” do tematu, (bo wciąż jescze mamy klimat świąteczny) wróciliśmy do wspomnień o świętach, uczniowie dzielili się z wszystkimi swoimi wrażeniami, opowiadając ciekawie o wigilii, czy samej atmosferze Świąt Bożego Narodzenia.Makowiec, który w moim rodzinnym domu, był zawsze na wigilijnym stole, smakuje i pachnie specyficznie. Dlatego miło jest, kiedy tradycja ta jest przez nas kontynuowana.Kilka miesięcy i….. ponownie będzie ta sama radość, to cieszenie się wszystkim co związane jest ze świętami.
Rzeczywiście dawno nie pisałam, a wydawało by się, że tyle było wolnego czasu… a jednak. Ubiegły rok szkolny zakończył sie sukcesem. Dotrwaliśmy do końca czerwca, mój kurs kredytowy z młodzieżą gimnazjalną i moją klasą czwartkową. Z wszystkimi zajęcia były prowadzone poprzez Zoom. W każdy czwartek, przez dwie i pół godziny od 18:00 do 20:30 zasiadaliśmy przed ekranami swoich laptopów, gotowi do lekcji. Muszę powiedzieć, że nawet spodobał nam się ten styl nauki, gdyż czasami lekcja taka oznaczała pewien relaks. Widziałam jak każdy z uczniów, mimo, że nie o kredyt tu chodziło….bardzo dobrze był przygotowany do zajęć i nic nowego nie napiszę, gdy stwierdzę, że nadal i wciąż bardzo serio traktowany jest nasz kurs języka polskiego. Wakacje…lato, relaks, spacery, wyjazdy, kąpiele słoneczne i wodne….W mniejszym, czy większym stopniu każdy z nas własnie w podobny sposób wypoczywał. Moją rodzinę i mnie spotkało to szczęście, że mogliśmy kilka razy wyjechać nad piękne jezioro, które jest wyjątkowe pod wieloma względami. Jest czyste (zabrania się tam używania motorówek), jest piękne, otoczone lasami liścisatymi i iglastymi. Miejsce, w którym przebywałam, to półwysep, gdzie królują sosny, piasek, plaża i widoki nie do zapomnienia. Nie mówiąc już o fantastycznie czystym powietrzu!.To Muskoka!!!! Poza wyjazdami były spacery z kijkami nad naszym jeziorem Ontario, po naszym osiedlu, był czas spędzony w ogrodzie. Słuchanie polskiego radia –Nowy Świat,z internetu, czytanie ciekawych pozycji, prasy.. pielęgnowanie papryki, która rosła i dojrzewała w zwykłej donicy..i tak nadszedł czas na kolejną jesień, na kolejny rok spotkania się ze studentami. Rozpoczęłam kurs kredytowy, tym razem “na żywo”, nie poprzez ZOOM. Jak nigdy dotąd nie miałam tylu studentów, co teraz…ponad trzydziestu!!!!W każdy sobotni poranek jadę do szkoły angielskiej Paul Dwayer i przez 3 i pół godziny w maseczkach wszyscy razem “połykamy ” co się da używając jak najwięcej polskiego języka. Natomiast klasa czwartkowa nadal trwa jak poprzednio, czyli w czwartki od 18:00 do 20:30, spotykamy się na Zoom. Niesamowite i piękne jest to, ża nadal studenci, wśród nich pracujący: jak pan Ryszard, który jest stuardem w Air-Canada, pani Danusia, która pracuje na wysokim stanowisku w banku, pani Basia, która prowadzi swój bizness, są bardzo rzetelni i odpowiedzialni. I mimoto, że są zajęci, to wciąż traktują nasz kurs bardzo serio, nadal usprawiedliwiają się jak nie mogą uczestniczyć w zajęciach.W zasadzie nigdy nie pisałam o wirusie, który zaatakował cały nasz glob. Celowo tego nie robiłam, gdyż zbyt dużo i zbyt często mówi się, pisze, debatuje, spekuluje…Najsmutniejsze jest to, że ten wirus–COVID-19 podzielił mnóstwo rodzin, przyjaciół, sąsiadów….LUDZI!!!!! Jakże często mówimy o demokracji, co w niej najbardziej cenimy, z czego najbardziej się cieszymy??? Aż tu nagle przychodzi nam decydować: zaszczepiś się, czy nie. Tylko specjaliści w tym względzie są najwyższymi autorytetami i im należy ufać, im wierzyć i ich słuchać, co mają do powiedzenia.Poza tym jest jeszcze coś co nazywamy szanowaniem prawa, przestrzegania tych reguł i chęć żądzy życia, bycie zdrowym, dbanie o bliskch o ludzi, którzy są wokół nas.Smutek, żal, czasami rozpacz dosięga nas, gdyż nie potafimy zrozumieć samej konstrukcji działania wirusa. Ale właśnie dlatego MUSIMY UFAĆ naukowcom, którzy tylko i wyłącznie zajmują się tym.Nic nam nie pozostaje innego, chcemy żyć, chcemy być zdrowi to MUSIMY przestrzegać wszelkich obostrzeń, i tyle.Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, drugie w pandemii i ci, którzy są zdrowi, zaszczepieni nie powinni się obawiać ataku ze strony wirusa, ale nie znaczy to, że mamy lekceważyć i omijać jakiekolwiek zasady związane z korona-wirusem.Z całego serca chcę życzyć wszystkim zdrowych, a przy tym i szczęślowych , radosnych, rodzinnych Świat Bożego Narodzenia, i oby Nowy 2022 rok był naprawdę lepszym czasem!
I welcome all of you, at the end of another year, so full of wonderful memories in our C.K.Norwid Polish Language and Culture High School in Oshawa. I know, as all of you know, that we have so much strength that we cannot be defeated. Thanks to our determination and help from Father Klemens, we are here. We thank Father for supporting us — it was a great help. I thank all of you, for every Thursday. I thank the parents, grandparents, the ladies at the Credit Union for their warm words, and I thank Mr. Steve Crowhurst, for his work on the website. I thank Mr and Mrs. Ustupski for the delicious treats, the bookstore POLIMEX for the books, pani Anna Gadek and dear Ania from our Parish for all the help. Lastly, I thank my husband, Marek. See you all in September — I hope! Krystyna Swirska–teacher.
Witam Panstwa bardzo serdecznie, minal kolejny rok, w naszej Szkole Sredniej Jezyka i Kultury Polskiej im. C.K. Norwida w Oshawie, jakze znow bogaty w przezycia. Doswiadczamy je kazdego roku, ale ja wiem i Panstwo, ze mamy w sobie tak duzo sily, iz trudno nas “pokonac”. Dzieki determinacji nas wszystkich i pomocy Ksiedza Klemensa…jestesmy wlasnie tu i teraz. Bardzo dziekujemy Ksiedzu za wsparcie i bezinteresownosc, to wielka dla nas pomoc!. Dziekuje wszystkim Panstwu za kazdy czwartek, dziekuje rodzicom, dziekuje babciom, dziekuje paniom z Credit Union za mile i cieple slowa i dziekuje panu Steve Crowhurst za to, ze umozliwia kazdemu sprawdzic na internecie i dowiedziec sie blizej o nas, o naszym kursie, o naszej klasie czwartkowej. Dziekuje panstwu Ustupskim za slodkosci, ksiegarni POLIMEX za ksiazeczki, pani Ani Gadek i drogiej Ani z naszej Parafii za pomoc , rowniez dziekuje mojemu mezowi Markowi. Do zobaczenia we wrzesniu..mam taka nadzieje… Krystyna Swirska–nauczyciel.