….wiecej o naszym Gosciu…..

…witam serdecznie, chce podzielic sie z Panstwem swoimi dodatkowymi wrazeniami z naszej czwartkowej wigilii, ktora odbyla sie 20 grudnia, ubieglego roku. Wspomnialam wprawdzie o tym wieczorze, ale chce Panstwu przyblizyc osobe, czy osoby, ktore zupelnie przypadkowo zmienily moje dzisiejsze patrzenie za swiat. Sa to panstwo Ela i Potr Jassem. Tak, goscilismy pana Piotra na naszej wigilii. Jak wspomnialam poprzednio pan Piotr przyjechal do nas prosto z pracy z Toronto, pociagiem, aby byc z nami w ten szczegolny wieczor. Pierwotnym planem byl przyjazd jego zony pani Eli, ktora wybrala sie do nas, ale musiala zawrocic, gdyz paskudna aura tego wieczoru i ogromny korek na autostradzie nie pozwolily jej dojechac do nas. Ale “zalatwila”tak, ze przyjechal jej maz … bardzo to deceniamy..naprawde. Nie spodziewalismy sie, zwlaszcza w tak paskudna pogode, ze ktokollwiek z gosci…dotrze do nas, a jednak……. Dziekuje panu Piotrowi i za to, ze nasi uczniowie parokrotnie mogli skorzystac z ogladania przeroznych spotkan teatralnych ( jak wsponienia o pani Irenie Sendler)czy tez prelekcjach odnosnie historii Polski, holokaustu, czy zrozumienia samego pojecia czym byl…. jest…antysemityzm…Sama wiele zrozumialam i nadal staram sie patrzec na ludzi, zycie z innej perspektywy. Dzikuje bardzo Panstwu Jasemm, za ich oddanie, za ich serce, zrozumienie i cieplo….. Krystyna Swirska.