
Nasze spotkanie czwartkowe na zoom


I welcome all of you, at the end of another year, so full of wonderful memories in our C.K.Norwid Polish Language and Culture High School in Oshawa. I know, as all of you know, that we have so much strength that we cannot be defeated. Thanks to our determination and help from Father Klemens, we are here. We thank Father for supporting us — it was a great help. I thank all of you, for every Thursday. I thank the parents, grandparents, the ladies at the Credit Union for their warm words, and I thank Mr. Steve Crowhurst, for his work on the website. I thank Mr and Mrs. Ustupski for the delicious treats, the bookstore POLIMEX for the books, pani Anna Gadek and dear Ania from our Parish for all the help. Lastly, I thank my husband, Marek. See you all in September — I hope! Krystyna Swirska–teacher.
Witam Panstwa bardzo serdecznie, minal kolejny rok, w naszej Szkole Sredniej Jezyka i Kultury Polskiej im. C.K. Norwida w Oshawie, jakze znow bogaty w przezycia. Doswiadczamy je kazdego roku, ale ja wiem i Panstwo, ze mamy w sobie tak duzo sily, iz trudno nas “pokonac”. Dzieki determinacji nas wszystkich i pomocy Ksiedza Klemensa…jestesmy wlasnie tu i teraz. Bardzo dziekujemy Ksiedzu za wsparcie i bezinteresownosc, to wielka dla nas pomoc!. Dziekuje wszystkim Panstwu za kazdy czwartek, dziekuje rodzicom, dziekuje babciom, dziekuje paniom z Credit Union za mile i cieple slowa i dziekuje panu Steve Crowhurst za to, ze umozliwia kazdemu sprawdzic na internecie i dowiedziec sie blizej o nas, o naszym kursie, o naszej klasie czwartkowej. Dziekuje panstwu Ustupskim za slodkosci, ksiegarni POLIMEX za ksiazeczki, pani Ani Gadek i drogiej Ani z naszej Parafii za pomoc , rowniez dziekuje mojemu mezowi Markowi. Do zobaczenia we wrzesniu..mam taka nadzieje… Krystyna Swirska–nauczyciel.
…Witam bardzo serdecznie… juz w nowym 2018 roku!!! Kurs nadal trwa i wszyscy mamy sie dobrze. Jak wczesniej wspominalam, odwolano kilka jezykowych kursow ( w tym nasz), ale nie poddalismy sie i jak wczesniej bywalo spotykamy sie na zajeciach w kazdy czwartek o 18:00, w nowym budynku. Mamy bardzo ladna, funkcjonalna sale, ktora absolutnie …gabarytowo..dostosowana jest do naszych potrzeb. Jest jak zawsze wesolo i powaznie. Mamy dwie nowe uczennice, jedna..Olivia , chodzi do kalsy osmej i o dziwo..swietnie sie czuje wsrod doroslych. Poza nia jest inna … uczennica….siedemnastoletnia Nikita, ktora zdecydowala, ze musi sie nauczyc jezyka polskiego, gdyz nie rozumie, o czym rozmawia jej tatus z babcia. Obie studentki, to wnuczki moich kolezanek .. .sprzed…lat. I tak szkola sie kreci. Poki daje ona nam radosc, satysfakcje i to, ze nadal czujemy sie potrzebni…to niech tak zostanie. Na nasz kurs wrocila nasza kochana pani Ela i przyjezdza ze swym mezem, az z Lindsay. Co czwartek pokonuja wiele kilometrow, aby byc z nami i cieszyc sie wspolnie z nauki jezyka polskiego. Wczesniej, wiele, wiele razy wspominalam, ze uczac innych, ucze sie wciaz i wciaz. Dlatego tez ten kurs ma takie powodzenie, gdyz dla kazdego jest tu miejsce bez wzgledu na zaawansowanie znajomosci jezyka. Dziekuje wszystkim, ktorzy maja zawsze checi na spedzenie z nami dodatkowego czasu, naszej Ani, panu Steven i innym. Dobrze sie czujemy w nowych warunkach. Obok naszej sali jest kuchnia, w ktorej przygotowujemy dla nas wszystkich… herbatke i zawsze jest cos slodkiego do schrupania. A za sciana miesci sie bank polski, Credit Union, w ktorym pracuja mile panie, ktore sa ..jak potrzeba..zawsze pomocne. Program kursu sama opracowuje i staram sie przygotowywc temat, ktory jest w danym czasie na “topie”, czyli..jesli panuje grypa wsrod nas.. to temat dotyczy przeziebien, chorob itd. Uczymy sie nowych slow i staramy sie “budowac” nowe zdania wlaczajac nowe slowa, ktore poznajemy na lekcjach. Sa oczywiscie piosenki, zagadki, no i jak co roku … nowa poezja, czyli ..wiersz, ktory wspolnie tlumaczymy na jezyk angielski, pozniej jest podzial na role i..podczas graduacji..wystep wszystkich przed goscmi. Jest podroz po mapie Polski..bez paszportu, poznajemy kierunki na mapie. Piszemy dyktanda, czesto tak z rozpedu, bez przygotowania, ale naprawde jest dobrze, skoro zna sie polski alfabet. Jest czytanie, sa rozmowy i ..poprostu, tak zwyczajnie..SUPER!!! ….. wspomne tylko, ze bylo…juz tradycyjnie robienie “polskich kanapek” no i …Boze Narodzenie, czyli wigilia po polsku. Krystyna Swirska.
Hello everyone —and Happy New Year 2018! Our Polish course continues and we are all well. As I mentioned earlier, the board cancelled several courses, ours among them, but we did not give up and, like before, we meet every Thursday at 6:00 pm, but now at a different site. Our room is very nice, clean, functional, and perfect for our needs. As always, it is pleasant, the classes are fun but also serious. We have two new students: Olivia, who is in eighth grade and is very comfortable among all the adults. There’s also seventeen year-old Nikita, who decided she must learn Polish so that she can understand when her dad and grandma speak. Both students are great-grandchildren of friends from many years back. And so the school year continues. As long as it gives us joy and satisfaction, let it continue. We have a returning student, pani Ela, who now attends with her husband. They come all the way from Lindsay, driving quite a long way to be with us. I mentioned many times before that, as I teach, I also learn. And I think people enjoy the course in part because there’s something to learn regardless of how advanced your Polish. I also thank Ania and Mr. Steven. Next to our room there is a little kitchen, where we make tea and snack on some dainties. And on the other side, there’s the Polish Credit Union, where the staff there are very helpful. As for our program, I prepare it according to anything currently happening. So, for example, now that we are in flu season, our topic is about getting a cold or the flu. We learn new words and attempt to put them together into sentences. Of course there are songs, puzzles, and, as every year, poems, which we translate to English. We learn the poems and perform them at the end of the year. We study a map of Poland and write, read, and talk. It’s really great! I’ll also mention that we had a traditional open-faced sandwich making and, as always, the Polish “Wigilia” at Christmas.
Krystyna Swirski

