…sporo czasu minelo od mego ostatniego listu. A zdarzylo sie wiele.Nasz poczatek roku szkolnego rozpoczal sie z opoznieniem i z pewnymi emocjami, ale jak widac wszystko zakonczylo sie pomyslnie.(wspomnialam o tym we wczesniejszym liscie). Zmieniono nam dzien naszych zajec na srode. Wciaz mylimy sie, gdy powtarzamy date i dzien. W koncu ponad 25 lat byl to czwartek i tylko czwartek. Poza tym zajecia mamy teraz w Whitby, troszke dalej od mego miejsca zamieszkania, ale na pewno blizej dla niektorych studentow dojezadzajacych z Ajax, czy wlasnie z Whitby. Budynek Anderson jest ogromny, minusem jego, sa klasy, w ktorych mieszcza sie lawki jak dla dzieci, Sa one zlaczone z krzeslami i nie jest latwo usiasc na tych krzeslach. No coz …to tylko taka mala dygresja. Oprocz tego mamy siebie. Jak zawsze cudna grupa ludzi–studentow, ktorzy nadal chca poswiecac swoj prywatny czas na nauke jezyka polskiego. Wszystko nas cieszy, lakniemy nowy material, powtarzamy, piszemy, a nasze zabawy z alfabetem sa chyba najbardziej ulubiona “rozrywka” w klasie. Mielismy nasza WIGILIE z okazji Swiat Bozego Narodzenia. Jak zwykle dopisali goscie, a jedzenie bylo wysmienite. Tylko i wylacznie potrawy wigilijne. Nie zabraklo niczego. Na poczatku bylo dzielenie sie oplatkiem, byl barszcz z uszkami, mnostwo pierogow, lazanki z grzybami i kapusta, kutia, kompot z suszonych owocow, no i koledy. Zaproszeni goscie, wsrod nich moja koleznaka z angielskiej szkoly.. byli zauroczeni specyficznym klimatem jaki wytworzyl sie podczas tego specjalnego wieczoru. Po kilku miesiacach obchodzilismy kolejne swieta.. Wielkanocne. I ponownie studenci zapragneli uczcic ten czas w sposob wyjatkowy. Przy suto nakrytych stolach specyficznym wielaknocnym jedzeniem, byly wspomnienia i dzielenie sie roznymi tradycjami. A kazdy w swoj wyjatkowy sposob obchodzi ten czas. Mielismy tez prezentacje. Uczniowi nasi wybrali miasto w Polsce, opracowali temat, czyli historie danej okolicy, byly zdjecia, mnostwo informacji..jakze ciekawych i to wszystko w jezyku polskim, a pozniej dopiero angielskim. Byly omawiane miasta takie jak..Legnica, Krakow , Czestochowa, Gdansk, Wroclaw. Poziom tych prezentacji byl bardzo wysoki i zauwazylismy wszyscy, jak juz daleko i pewnie stoja uczniowie ze swa wiedza o Polsce,uzywajac jezyka polskiego! Chcialabym dodac tylko informacje o naszym wyjezdzie do kina w Oshawie, na bardzo ciekawy film “The Innocents”, produkcja …francusko-rosyjsko-polska. Swietna obsada miedzynarodowa, film smutny, oparty na faktach z czasow tuz po wojennych. Polecamy go obejrzec!! Teraz przygotowujemy sie do egzaminow, czyli sa powtorki. Krystyna Swirska.
Much time has elapsed since my last letter. But a lot of things happenend. The year started with some delay and some emotion but everything turned out well (as I mentioned before). The class day changed to Wednesday but we still make mistakes as we repeat the date. After all, for over 25 years the classes were on Thursday. Aside from this, the classes are in Whitby, a bit further away from my home, but no doubut a bit closer for many students who live in Ajax or Whitby. The Anderson building is large, but the problem are the classrooms that contain desks for children. Sometimes it’s not easy to sit in them. But that is a digression. Most importantly is that we have a great group: students, who devote their time to learn Polish. We enjoy these classes. We write, absorb new material, and have favorite games, including the alphabet game. At Christmas, we had a traditional Polish “Wigilia” with excellent company and plenty of delicious food. We started with an “oplatek” (a thin wafer used to wish each other well), followed by barszcz with “uszka”, many perogies, cabbage with mushrooms, a dessert called “kutia”, and dry fruit compote. And of course there were Polish Christmas Carols. Among the guests was a friend of mine from the English school. Everyone enjoyed the very warm atmosphere of that special evening. After a few months, we celebrated another holiday: Easter. And again, we celebrated the holiday with a traditional Polish Easter meal, reflecting on various traditions. We also had a presentation. Students chose a Polish city, researched its history and interesting anecdotes, and presented in Polish and English. Among the cities discussed were Legnica, Krakow, Czestochowa, Gdansk, and Wroclaw. It was all very well done! I will end by mentioning our outing to the movies in Oshawa to see a very interesting film “The Innocents” of French-Russian-Polish production. A fantastic international cast. A sad film, based on real events that happened at the end of WWII. Highly recommended. Currently, we are getting ready for exams, so we are reviewing the year’s material. Krystyna Swirska.
