….oj dawno temu nie “odzywałam “się na blogu. Ostatni mój list był o odejściu naszej Rysi Łapińskiej, a było to w zeszłym roku, jesienią. Czas nadrobić zaległości.
A działo się.
Dzień Niepodległości, święto 11 Listopda, które rokrocznie jest obchodzone przez całą Polonię, było celebrowane w naszym kościele Świętej Jadwigi, a po uroczystej mszy, odbyła się Akademia, w której brali udział moi uczniowie klasy poniedziałkowej. Każdy z nich ( a było ich dziesięciu) czytał fragmenty wierszy, znanych polskich poetów.
Pod koniec listopada wybrałam się z moimi uczniami z klasy czwartkowej do teatru—REGENT THEATRE w Oshawie. Był to występ czteroosobowej grupy kanadyjskiej, śpiewającej przeboje ABBY. Sala pełna ludzi, zabawa wyśmienita. Wróciły wspomnienia i każdy z nas znał w zasadzie wszystkie piosenki na pamięć, także z przyjemnością wszyscy bawili się wspaniale, śpiewając , tańcząc z zespołem.
Za chwilę cieszyliśmy się świętami Bożego Narodzenia. Nieco wcześniej z moją klasą poniedziałkową obchodziliśmy tradycję Wigilii Świąt. Wprawdzie nie było barszczu z uszkami ani pierogów z kapustą i grzybami, ale była atmosfera, którą stworzyli uczniowie wraz z rodzicami i gośćmi. Musiał być opłatek, którym łamiąc się z innymi – jednoczy ludzi i przy kolędach w tle płynęły ciepłe życzenia, serdeczne życzenia…aby nastał pokój na świecie, gdyż wtedy i my będziemy szczęśliwsi. Były ciasta świąteczne, a przy kolorowych światełkach, które oplatały tablice, wkradły się wspomnienia z dawnych lat. Każdy z nas ma takie. Kolędy śpiewane solo przez rodziców, czy w grupach, spowodowały, że zapomnieliśmy przez chwilę, że to tylko zwykły poniedziałek, a do świąt było jeszcze kilka dni.
Nowy Rok—2024 jak co roku witany był “po polsku”, przy polskiej telewizji, czyli o godzinie 18:00 czasu kanadyjskiego. Jest to dla nas- mojego męża i mnie, pewna wygoda, ale i tak śledzimy w Tv jak witany jest na świecie Nowy Rok.
Po uroczystościach świątecznych nastąpił powrót do normalności, czyli mojej pracy z uczniami: z klasą poniedziałkową, środową, czwartkową i piątkową.
Całe szczęście, że uwielbiam ten rytm, rutynę mojej pracy i doskonale się w tym czuję. Zawsze, nawet jako mała dziewczynka pod koniec wakacji tęskniłam za szkołą, a później za regularnymi zajęciami na uniwersytecie.
Oprócz systematycznych zajęć na Zoom, czasami musimy się spotkać poza ekranami laptopów i tak zwyczajnie porozmawiać na neutralnym miejscu, czy to w kawiarni, czy też w restauracji. Organizuję takie spotkania przede wszystkim z uczniami z klasy środowej i czwartkowej. Poznajemy się lepiej, zaprzyjaźniamy się i stajemy się sobie coraz bliżsi.
A teraz coś z prywaty….
Jeszcze przed nadejściem wiosny, oboje z mężem postanowiliśmy wreszcie sprzedać nasz dom, mieszkając w nim prawie 40 lat. Dzisiaj po prawie pięciu miesiącach mieszkania…. w nowym miejscu, mniejszym miejscu, wyższym miejscu i na pewno bardziej luksusowym ….. wydaje nam się, że był to tylko sen. I nie mam na myśli podjęcia złej decyzji, wręcz przeciwnie, jesteśmy cali szczęśliwi z wyboru, ale ile to było pracy, a mało czasu!!!!!!!??????
Bez pomocy przyjaciół, sąsiadów i córki, nie dalibyśmy rady. Także raz jeszcze, tutaj na moim blogu dziękujemy z całego serca za wszelką pomoc.
W związku z tą dużą zmianą w naszym życiu, kolejne święta, czyli Wielkanoc, były jakże inne.
Pod każdym względem wszystko stało się inne… ale daliśmy radę, a najważniejsze, że podołaliśmy i na nowym miejscu odnaleźliśmy siebie. Podobno “starych drzew się nie przesadza” , w naszym przypadku to przysłowie nie sprawdziło się!
Wracając do tematu: szkoły. Nadal prowadzę zajęcia z języka polskiego od środy do piątku, robię to na Zoom. W związku z tym, że zmieniliśmy miejsce zamieszkania, mam do dyspozycji fantastyczne miejsce do prowadzenia zajęć w budynku, w którym mieszkamy, czyli dużą salę konferencyjną z wieloma dźwiękoszczelnymi kabinami, dodatkowo z ogromnym stołem i całym zapleczem edukacyjnym. Jest tam wyjątkowo komfortowo, cisza, nawet jeśli są inne osoby, to nikt nikomu nie przeszkadza.
Budynek apartamentowy, w którym zamieszkaliśmy, znajduje się w samym centrum miasta, a to daje nam sporo możliwości do bliższego poznania Oshawy. I tak też się dzieje. Okazuje się, że sporo jest dobrych restauracji, jest teatr z 1919 roku, po renowacji prezentuje się bardzo dobrze i ma charakter “starego teatru”, taki z duszą. Jest piękny, duży park ze ścieżką rowerową, jest tam ogród kwiatowy, w którym rosną przeróżne odmiany piwonii, jest ciekawe muzeum starych samochodów, są czynne kościoły, są budynki Akademii Medycznej i wiele innych ciekawostek.
Tyle o samym centrum Oshawy.
Wracając do spraw szkolnych, powoli zbliżał się koniec roku. Szczególnie więcej pracy było w klasie poniedziałkowej, gdyż dziesięciu uczniów kończyło w tym roku swoje kursy i musieli dokonać wyboru projektu, który jest doliczany do całości oceny. Było bardzo ciekawie, ponieważ wybór był znakomity… O Mikołaju Koperniku, przedstawiała Iza D. O Zakopanem i okolicach-przedstawiał Dominik M. O początkach i historii Harcerstwa Polskiego—-Dominik T. O Norwidzie, naszym patronie—Emilka K. O mieście Jarosław—przedstawiała Melania W. O mieście Głuchołazy —Nenet B. O mieście Turek przedstawiała Anna-Maria K. O Fryderyku Chopinie—-Daniel N. O Jasnej Górze przedstawił Noah A. I ostatnia prezentacja należała do Veronik K. I przedstawiła nam projekt o Janie Pawle II.
Podczas tych prezentacji zaprosiłam rodziców, którym bardzo podobały się “występy” swych dzieci, a ponadto sporo dodatkowych informacji przekazano nam wszystkim. Mogę śmiało powiedzieć, że jestem dumna z osiągnieć moich uczniów, którzy fenomenalnie wykonali swoje zadanie.
Miesiąc maj ubogacił nam—Polakom…celebrowanie pierwszych dni maja. 1 Maja ..Święto Pracy, 2 Maja— Dzień Polskiej Flagi i Dzień Polonii, 3 Maja– Święto Narodowe upamiętniające rocznicę Konstytucji z roku 1791, pierwszej Konstytucji w Europie i Święto Kościelne, i 1 Maja obchodziliśmy 20 Rocznicę przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.
Oczywiście była msza święta z tej okazji i jak zawsze uroczysta akademia, w której również brali udział moi uczniowie, czytając fragmenty polskich wierszy.
Czerwiec- to czas egzaminów, wystawianie ocen, szykowanie dla każdego ucznia małych upominków robionych przeze mnie i……sama celebracja końca roku. Uroczysta, na którą zapraszam rodziców, rodziny, znajomych, uczniów z pozostałych klas i przedstawicieli polskich organizacji, które wspierają szkołę, pomagając nam w różny sposób.
FIESTA– to tydzień zabaw, to tydzień zwiedzania poszczególnych pawilonów, w których się ogląda piękne występy regionalne, smakuje się potraw danego kraju i każdy relaksuje się jak może.
Nasze dwa pawilony KRAKÓW I POZNAŃ gościły Polski folklorystyczny Zespół Tańca TATRY z Oshawy, w którym to ponad 96 procent uczestników to uczniowie Szkoły Średniej Języka i Kultury Polskiej im. C.K. Norwida.
Nastały wakacje, każdy gdzieś zaplanował swój wolny czas. W tym roku jestem z mężem ponownie w Polsce, w Kołobrzegu. Staram się wypoczywać, ile i jak się da. Chyba jak każdy po całorocznej pracy potrzebuje relaksu, zmiany otoczenia, wyciszenia się, aby z nową energią zacząć kolejny etap życia, w moim przypadku, kojeni rok pracy z uczniami. Nie ukrywam, że już…tęsknię, myślę o moich pierwszych lekcjach z różnymi grupami studentów, którzy nadal chcą poznawać tajniki polskiego języka.
Muszę dodać, że w tym roku Uczniami Roku zostali: Dominik Młynarczyk z poniedziałkowej klasy i z czwartkowej—Pani Terenia Van Schaik. Gratulujemy tego wyróżnienia!!!!!!
Dziękuję wszystkim za pomoc…Państwu Basi i Stafanowi Crowhurst, rodzicom, uczniom, dziękuję za cierpliwość w czekaniu na mój blog.
Do spotkania już niebawem. Zdjęcia będą poniżej.
